0 głosów
248 wizyt
przez użytkownika
Witam wszystkich forumowiczów! Planuję otworzyć punkt odzyskiwania w Toruniu, ale nie jestem pewny czy będę miał tu dużą konkurencję. Znacie takie miejsca? Orientujecie się jakie mniej więcej mają ceny?

Twoja odpowiedź

Twoje imię i nazwisko, do wyświetlenia (opcjonalnie):
Prywatność: Twój adres użyty będzie jedynie do wysyłania tych powiadomień.
Weryfikacja antyspamowa:
Jak się potocznie mówi na pendrive (trzyliterowy skrót)?
Zaloguj lub zarejestruj się, aby nie przechodzić procesu weryfikacji w przyszłości.

4 odpowiedzi

0 głosów
przez użytkownika (26.1k)
Co umiesz robić? Jakie masz doświadczenie w odzyskiwaniu danych z nośników różnych typów? Ile masz pieniędzy na inwestycję?

Zasada jest prosta - im więcej umiesz, tym mniejsza konkurencja. Pliki z kosza umie wyciągnąć prawie każdy i na tym się nie nazarabiasz. Złożone usterki sprzetowo-programowe mało kto robi.

Jak się na tym nie znasz i nie masz doświadczenia, a chcesz szybko zacząć dużo zarabiać, pomyśl o jakimś innym biznesie, bo to zajęcie dla cierpliwych i wytrwałych. Jak Cię to kręci, interesujesz się tematyką od dawna i dobrze znasz rosyjski - bierz się do roboty.
0 głosów
przez użytkownika
Mam na start tak około 15.000. Pracowałem w UK w małej firmie odzyskującej dane, głównie proste sprawy, ale ruch zawsze był. W jaki sprzęt warto zainwestować?
0 głosów
przez użytkownika (26.1k)
Na czym tam pracowałeś i co dokładnie robiłeś? Bardziej się znasz na dyskach czy na fleszkach? Jeśli dyski, to brakuje Ci jakieś 5k do PC-3000 UDMA z podstawową wersją data extractora. Ewentualnie możesz się skusić na jakąś chińską podróbkę. Jak fleszki, to możesz wybierać między PC-3000 Flash, VNR, a Flash-Extractorem i jeszcze Ci trochę pieniędzy zostanie. Możesz też zainwestować w komorę laminarną i któryś z tańszych zestawów do robienia mechaniki - ale jeśli nie masz w tym doświadczenia, odłóż to aż mocniej staniesz na nogach. Jeśli robiłeś tylko logikę, to zacznij od darmowych programów, ewentualnie kup komercyjną wersję DMDE.

Część kasy ucieknie Ci na takie podstawowe rzeczy, jak lutownica, terminal szeregowy, miernik, śrubokręty, meble i inne wyposażenie lokalu, opłaty urzędowe, i inne drobiazgi, których normalnie się nie liczy, ale dycha do dychy, stówa do stówy...Mnie miesięczne utrzymanie firmy, opłaty i zakup części kosztuje koło 10.000. Nie zapominaj o takich rzeczach, bo kupisz sobie fajną zabawkę, a nie będziesz miał za co wydrukować ulotek.

Masz do wyboru dwie drogi:

Albo zaczynasz delikatnie i ostrożnie, badasz rynek i inwestujesz w to, na co czujesz największe zapotrzebowanie, albo walisz z grubej rury, inwestujesz wszystko co masz i jak się dobrze wstrzelisz, to za parę miesięcy będziesz normalnie funkcjonował, a jak nie trafisz, to niech się komornik martwi. Najważniejszego - czyli tego co masz w głowie i tak nie sprzeda:)
przez użytkownika (2.7k)
Reklamujesz się gdzieś, jakieś pisma branżowe czy coś?
0 głosów
przez użytkownika (26.1k)
Reklama, to głównie własna strona + jakieś ogłoszenia w sieci. Ale ja działam na legalu już ponad 10 lat i mam dość dużo stałych klientów. Wcześniej były różne rzeczy - ulotki, plakaty, ogłoszenia drobne w gazetach. Na taką prawdziwą reklamę nigdy nie było mnie stać. Może też dlatego, że zawsze preferowałem twarde inwestycje. W każdym razie z doświadczenia wiem, że skok na głęboką wodę nie musi być skokiem samobójczym.

Z moich doświadczeń wynika, że takie rzeczy, jak adwords i mailing to strata czasu i marnowanie pieniędzy...Może dlatego, że się na tym nie znam, a może taka jest specyfika branży. Nie namówisz klienta na odzyskiwanie danych, których nie stracił ani na naprawę laptopa, który działa. Nawet najbardziej agresywna i nachalna reklama nie jest w stanie kreować u klienta takich potrzeb.
...